Forum Wiklina Polska Strona Główna Wiklina Polska
Forum poświęcone wierzbie, wiklinie i innym materiałom plecionkarskim w kulturze oraz ich gospodarczemu przetwarzaniu.
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Fach plecionkarza odchodzi do lamusa?"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wiklina Polska Strona Główna -> Hyde Park
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
opałek
Terminator / wyrabia obręb górny
Terminator / wyrabia obręb górny


Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 241
Skąd: południe

PostWysłany: Czw Paź 14, 2010 11:50    Temat postu: "Fach plecionkarza odchodzi do lamusa?" Odpowiedz z cytatem

Znalazłem artykuł, który może być punktem wyjścia do dyskusji na naszym forum. Wiem, że temat przyszłości plecionkarstwa w Polsce wielokrotnie był już przerabiany, ale rzecz kończyła się zawsze wraz z ostatnim zdaniem w ostatnim wpisie. Potem następowała cisza. Czy i tym razem tak będzie? Zapraszam do czytania, a następnie dzielenia się swoimi przemyśleniami, rzeczowego dyskutowania, proponowania konstruktywnych rozwiązań.


Cytat:
Fach plecionkarza odchodzi do lamusa?



(fot. Dariusz Brożek)


Zygmunt Dziubiński od 35 lat wyplata wiklinę. Jest mistrzem w swoim fachu. Następców jednak nie ma.

Okolice Trzciela i Pszczewa to lubuskie zagłębie wikliny. Sztuka wyplatana wierzbowych witek powoli jednak zanika. Dlaczego? To ciężka praca. Nielicznych koszykarzy łatwo rozpoznać po powykręcanych reumatyzmem palcach.

Od 35 lat Zygmunt Dziubiński z Pszczewa wyplata wiklinowe kosze, meble i ozdoby. Zaczynał w państwowym przedsiębiorstwie, teraz pracuje w zakładzie wikliniarskim zatrudniającym dwóch pracowników. - Kiedyś prawie każda gospodyni sama wyplatała kosze. Obecnie zajmuje się tym tylko kilka osób w naszej wsi - mówi.

Sztuka preparowania i wyplatania wierzbowych witek powoli odchodzi do lamusa, choć zapotrzebowanie na wyroby z wikliny wciąż rośnie. Małe rodzinne, firmy są jednak wypierane przez zakłady przetwarzające wiklinę na skalę przemysłową oraz import ze wschodu. - Teraz najlepiej schodzą meble ogrodowe. Wiele osób wymienia stoły i krzesła z plastikowych na wiklinowe. Są ładniejsze, bardziej pasują do krzewów i roślin ozdobnych - zapewnia Barbara Majchrzak, właścicielka zakładu wikliniarskiego z Pszczewa.

W latach 70. minionego wieku B. Majchrzak ukończyła technikum wikliniarskie w Skwierzynie. Z jej klasy tylko ona pracuje w wyuczonym fachu. Od ponad 30 lat. Koleżanki ze szkolnej ławy kolejno rezygnowały z zarabiania na życie wyplataniem koszyków. Dlaczego? Z. Dziubiński pokazuje swoje dłonie. Palce ma poniszczone garbnikami i powykręcane reumatyzmem.

- To ciężka praca, dlatego młodzi nie garną się do niej - mówi.


Wygasa ogień w kuźni kadr

Przez wiele lat kuźnią koszykarzy było technikum wikliniarskie w Skwierzynie. Teraz w Zespole szkół Technicznych została tylko jedna klasa. Tajniki tego fachu zgłębia w niej zaledwie dziesięciu drugoklasistów. Prawdopodobnie to już ostatni rocznik adeptów koszykarstwa.

- W tym roku nie mieliśmy już chętnych do klasy plecionkarzy - mówi Bożena Kaśków, dyrektor ZST w Skwierzynie.


Koszyk w godzinę

Używana przez koszykarzy wiklina to tzw. amerykanka, czyli wierzba amerykańska. Rośnie na słabych glebach, lubi wilgoć. Zbiory rozpoczynają się w grudniu. Po ścięciu witki są gotowane w ogromnych kotłach. B. Majchrzak wyjaśnia, że podczas preparowania wiklina wchłania garbniki, które ją impregnują, czyli uodparniają na działanie słońca i deszczu. Potem trzeba je okorować. Choć nie zawsze, bo jako surowca używa się również tzw. zielonej wikliny, czyli z korą.

- Koszyki wyplecione z zielonej są trwalsze. Można je całymi latami przechowywać na podwórku - zapewnia Z. Dziubiński.

Doświadczony plecionkarz potrzebuje około godziny na zrobienie jednego koszyka. To abecadło tej profesji. Wyższą szkołą jazdy jest np. wyplatanie foteli. Niekiedy rzemieślnik łączy zieloną i białą wiklinę. Elegantki z dużych miast w Niemczech czy Holandii paradują z takimi koszykami po zakupy. W Polsce wciąż kojarzą się z wiejskimi targowiskami lub grzybobraniem, choć za sprawą mody na ekologiczne surowce wiklinę coraz częściej spotykamy również w naszych miastach. Niestety, są to zazwyczaj wyroby importowane z Dalekiego Wschodu.


Zaczęło się w Trzcielu

Historia wikliniarstwa w naszym regionie sięga początku XX w. Jego prekursorem był zapomniany już Ernst Hödt. Pochodził z Trzciela, który wówczas znajdował się pod pruskim zaborem i nazywał się Tirschtiegel. Wcześniej okolice tego miasta słynęły z upraw chmielu, które jednak zlikwidowano pod koniec XIX w. z uwagi na niską opłacalność. Lokalne rolnictwo zaczęło wtedy podupadać, dlatego wielu mieszkańców wyjechało za chlebem do Ameryki. Jednym z nich był właśnie Ernst Hödt, który jednak wrócił po kilku latach do Trzciela. I uratował lokalną gospodarkę. Przywiózł ze sobą kilka koszyków wyplecionych z amerykańskich wierzb. W czasie podróży statkiem okładał je wilgotnymi szmatami, żeby nie uschły.

Po powrocie do rodzinnego miasta wyciął z nich pojedyncze witki i zasadził je na podmokłym polu nad Obrą. Sadzonki świetnie się przyjęły i tak powstała pierwsza w Trzcielu plantacja wierzby amerykańskiej. Pomysł podchwycili inni rolnicy i w ciągu kilku lat miasteczko stało się wikliniarskim zagłębiem. Powstała tam nawet szkoła rzemieślnicza kształcąca plecionkarzy.


Dariusz Brożek
dbrozek@gazetalubuska.p


Źródło: http://www.strefabiznesu.gazetalubuska.pl/artykul/fach-plecionkarza-odchodzi-do-lamusa-40974.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Czw Paź 14, 2010 11:50    Temat postu:

Powrót do góry
Andrzej
Terminator / wyrabia obręb górny
Terminator / wyrabia obręb górny


Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 248

PostWysłany: Pon Paź 18, 2010 12:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest coś na rzeczy ale ta słabośc w tym wymiarze może być tez silą - próbujmy to zachowac i zmienić w pojedynke nic nie zmieni sie .
Słucham opiń

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz Maląg
Terminator / wyrabia obręb górny
Terminator / wyrabia obręb górny


Dołączył: 20 Gru 2009
Posty: 233
Skąd: Kanie Helenowskie

PostWysłany: Nie Paź 24, 2010 12:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zapomniałem o Szkole w Skwierzynie, a skoro jest, to jest nadzieja, że będzie kształcić plecionkarzy. Może warto pomyśleć o patronacie nad tą placówką?
_________________
Grzegorz Maląg
http://gaba.pl Surowce i wyroby plecionkarskie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Nie Paź 24, 2010 12:50    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wiklina Polska Strona Główna -> Hyde Park Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Wiklina Polska  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group